Jeszcze kilkanaście lat temu batony kojarzyły się przede wszystkim z cukrem, syropem glukozowym i szybkim zastrzykiem energii. Dziś coraz częściej stają się symbolem znacznie większej zmiany – rosnącej świadomości konsumentów, którzy zanim wrzucą produkt do koszyka, odwracają opakowanie i czytają skład.
Marka Zmiany Zmiany pojawiła się na rynku w czasie, gdy produkty roślinne pozostawały niszą, a prosty skład nie był jeszcze argumentem sprzedażowym. Dziś naturalne przekąski są częścią codzienności wielu konsumentów, ale pytania o autentyczność, jakość i funkcjonalność żywności wybrzmiewają mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Rozmawiamy o tym, jak zmienił się rynek zdrowych przekąsek, dlaczego prostota staje się dziś luksusem i dlaczego – mimo zmieniających się trendów – najważniejszym składnikiem pozostaje zaufanie konsumenta.

Batony Zmiany Zmiany. Jak to się zaczęło?
Michał Nowak: Kiedy zakładałyście Zmiany Zmiany, zdrowe odżywianie nie było jeszcze częścią głównego nurtu. Co wtedy widziałyście w konsumentach lub w świecie żywności, czego inni jeszcze nie dostrzegali?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Przede wszystkim warto doprecyzować, że to nie my założyłyśmy markę – zrobiła to siostra jednej z nas. Na początku firma była mocno skierowana do wegan, bo takich produktów jak wegańskie batony praktycznie nie było wtedy na rynku, a ówcześni właściciele byli właśnie weganami. Z czasem w firmie zaczęła się rozwijać szersza koncepcja – stworzenia marki nie tylko wegańskiej, ale też opartej na prostym składzie, bez zbędnych dodatków, bazującej wyłącznie na naturalnych, zdrowych składnikach.
Michał Nowak: W ciągu ostatniej dekady zmienił się nie tylko sposób jedzenia, ale również sposób życia. Jaką historię o współczesnym człowieku opowiada dziś popularność batonów, przekąsek i żywności „w biegu”?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Żyjemy szybko i raczej tego nie zmienimy. Ale zmieniło się coś innego – nie chcemy już jeść byle czego tylko dlatego, że jest pod ręką. Dzisiaj nawet szybka przekąska ma mieć dobry skład, sycić i dawać energię. To pokazuje, że wygoda i jakość mogą iść w parze.
Współczesny konsument zdrowych produktów
Michał Nowak: Wiele produktów spożywczych obiecuje dziś energię, koncentrację, zdrowie czy lepsze samopoczucie. Czy współczesny konsument szuka jeszcze jedzenia, czy raczej pewnej wizji samego siebie?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Konsumenci są dziś dużo bardziej świadomi niż kiedyś. Oczywiście marketing działa, ale coraz więcej osób odwraca opakowanie i po prostu czyta skład. I bardzo nas to cieszy, bo naszym firmowym hasłem jest „Czytasz skład? przybijamy piątkę!”. My od początku nie sprzedawaliśmy obietnic. Sprzedajemy batony z suszonych owoców, orzechów, pestek i nasion, które zawierają cenne składniki odżywcze i dostarczają prawdziwej energii, co mamy potwierdzone przez wielu naszych ambasadorów i klientów, głównie sportowców.

Michał Nowak: Zmiany Zmiany to marka zbudowana wokół prostoty składu. Czy w czasach algorytmów, sztucznej inteligencji i coraz bardziej skomplikowanych technologii żywnościowych prostota staje się luksusem?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Trochę tak. Paradoksalnie najtrudniej jest zrobić naprawdę dobry produkt z kilku składników. Nie da się niczego ukryć ani „poprawić” dodatkami. Wszystko musi być dobrze dobrane. Dla nas prostota nigdy nie była modą. To była podstawa od pierwszego dnia.
Przeczytaj także: Zdrowe batony w sklepie eko
Zdrowe odżywanie. Trwały trend, czy chwilowa moda?
Michał Nowak: Patrząc na rynek funkcjonalnej żywności, co bardziej wpływa dziś na decyzje zakupowe: wiedza, moda czy poczucie niepewności związane ze zdrowiem i przyszłością?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Chyba wszystkiego po trochu. Moda często sprawia, że ktoś pierwszy raz sięga po dany produkt. Ale jeśli wraca po niego drugi i trzeci raz, to już nie dlatego, że jest modny. Wraca, bo mu smakuje, dobrze się po nim czuje i ufa temu, co jest w środku.
Michał Nowak: Gdyby za dziesięć lat ktoś miał spojrzeć na obecną popularność produktów naturalnych, roślinnych i funkcjonalnych, to co – Waszym zdaniem – uznałby za chwilową modę, a co za trwałą zmianę cywilizacyjną?
Agnieszka Sawicka i Katarzyna Smolińska (Zmiany Zmiany): Za modę pewnie uzna konkretne składniki, które co chwilę stają się „najzdrowsze na świecie”. To się zmienia od lat. Ale wierzymy, że moda na czytanie składów nie minie. Ludzie już wiedzą, że jedzenie ma znaczenie. I myślimy, że to jest zmiana, która zostanie z nami na długo.
Dziękujemy, że jesteś z nami. Jeżeli interesuje Ciebie tematyka rynku żywności ekologicznej, zapisz się nasz newsletter i śledź nas w mediach społecznościowych






