Polskie rolnictwo znajduje się w coraz bardziej wymagającym otoczeniu ekonomicznym. Z najnowszego raportu przygotowanego przez UCE Research wynika, że ponad 60 proc. gospodarstw rolnych działa obecnie na granicy stabilności finansowej, bez realnego zabezpieczenia na wypadek pogorszenia sytuacji rynkowej.
Badanie pokazuje wyraźny podział sektora. Jedynie 36,6 proc. rolników dobrze ocenia swoją sytuację finansową, podczas gdy:
- 32,9 proc. określa ją jako „ani dobrą, ani złą”,
- 30,5 proc. uważa swoją sytuację za złą.
Eksperci podkreślają, że właśnie grupa ocen neutralnych jest dziś kluczowa dla przyszłości całego sektora. To od kondycji tej części gospodarstw zależy, czy rolnictwo utrzyma względną stabilność, czy zacznie wchodzić w fazę głębszych problemów finansowych.
Coraz mniej gospodarstw ma przestrzeń do inwestowania
Raport pokazuje, że jedynie niewielka część gospodarstw posiada realną zdolność inwestycyjną i możliwość budowania rezerw finansowych.
Jak wskazuje Łukasz Goszczyński, tylko około 9 proc. gospodarstw znajduje się w bardzo dobrej sytuacji finansowej, która pozwala na swobodne inwestowanie i rozwój.
To oznacza, że grupa liderów modernizacji i rozwoju w polskim rolnictwie pozostaje stosunkowo niewielka. Zdecydowana większość producentów działa pod presją kosztów, ograniczonej płynności oraz wysokiej niepewności rynkowej.
Na drugim biegunie znajdują się gospodarstwa zmagające się z coraz większymi problemami:
- 19,3 proc. respondentów określa swoją sytuację jako „raczej złą”,
- 11,2 proc. mówi już o „bardzo złej” kondycji finansowej.
W praktyce oznacza to rosnące zadłużenie, trudności z utrzymaniem płynności finansowej oraz ograniczoną zdolność do dalszego funkcjonowania w obecnym modelu gospodarczym.
Rosnące koszty i drogie kredyty zwiększają ryzyko w sektorze rolnym
Eksperci wskazują, że sektor rolny staje się coraz bardziej wrażliwy na pogorszenie sytuacji makroekonomicznej. Największym zagrożeniem pozostają obecnie:
- rosnące koszty produkcji,
- wysokie ceny energii i środków produkcji,
- drożejące kredyty,
- presja na ceny skupu.
Zdaniem Adrian Parol, obecna sytuacja nie oznacza jeszcze kryzysu systemowego, ale wyraźnie pokazuje rosnącą podatność rolnictwa na negatywne zmiany gospodarcze.
Kluczowym elementem jest wspomniana grupa gospodarstw „neutralnych”, stanowiąca ponad 30 proc. rynku. W przypadku dalszego pogorszenia warunków ekonomicznych właśnie ta grupa może stosunkowo szybko przesunąć się w stronę problemów finansowych.
Z drugiej strony poprawa warunków rynkowych mogłaby odwrócić trend i przywrócić części gospodarstw zdolność do rozwoju.
Rolnictwo wchodzi w etap silnej polaryzacji
W ocenie ekspertów coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, w którym:
✔ część nowoczesnych gospodarstw będzie się dalej rozwijać i inwestować,
✔ pozostała grupa będzie coraz mocniej odczuwać presję finansową i ograniczać działalność.
To oznacza postępującą polaryzację sektora rolnego – zarówno pod względem skali produkcji, jak i możliwości inwestycyjnych.
Dla rynku spożywczego, branży ekologicznej oraz całego łańcucha dostaw może to oznaczać dalsze zmiany w strukturze podaży, cenach produktów oraz dostępności krajowej produkcji rolnej.
Podsumowanie
Nowy raport pokazuje, że polskie rolnictwo znajduje się dziś w momencie wysokiej niepewności ekonomicznej. Ponad 60 proc. gospodarstw funkcjonuje bez realnego bufora bezpieczeństwa, co zwiększa ryzyko pogorszenia sytuacji w przypadku dalszej presji kosztowej.
Dla branży spożywczej i rynku BIO oznacza to konieczność jeszcze uważniejszego obserwowania kondycji producentów oraz zmian zachodzących w całym sektorze rolno-spożywczym.





